vintage dress, Nine West heels, no name sequin bag
Sukienka z mojego dzisiejszego posta to prawdziwa perełka. Dacie wiarę, że ma ponad 50 lat? Odkryłam ją zupełnie przypadkiem kilka lat temu w szafie mojej babci i od tamtego czasu kocham miłością nieskończoną! Dziadek zabrał babcię specjalnie do Warszawy w latach 60. by ta mogła zamówić sobie to cudo :) Dlatego dla mnie jest bezcenna.
Całości dopełniają czarne szpilki i złota kopertówka. Na bogato!



















